Dołącz do czytelników
Brak wyników

DigitalPR

18 sierpnia 2022

NR 11 (Sierpień 2022)

Dlaczego blog i e-book to aktywa każdej marki?

0 53

Jako PR manager często stajesz przed dylematem, jakimi kanałami warto dystrybuować treści marketingowe swoich klientów. Zastanawiasz się, na co wydać lwią część budżetu, aby zaplanowane przez Ciebie działania przyniosły zamierzony rezultat. Odpowiedź jest prosta: blog. Przekonaj się, dlaczego.

Właściciele marek bardzo często rezygnują ze wsparcia profesjonalnych copywriterów, twierdząc, że ich praca to zbędny wydatek. To błędne założenie. Wpisy na blogu i e-booki nie są jednorazowymi wydatkami marketingowymi. Inwestycji w treści nie należy traktować jako krótkoterminowy wydatek, lecz jako tworzenie długoterminowego zasobu.

POLECAMY

Wydatek czy inwestycja?

Wydatek marketingowy to bowiem coś, co pochłania pieniądze, a później znika. Tymczasem zasób marketingowy, taki jak content, jest trwałą inwestycją i musi być (d)oceniony w zupełnie innych kategoriach. W wielu przypadkach jego wartość znacznie przewyższa początkową inwestycję, a korzyści z nim związane rosną przez kolejne lata. Zauważyłeś, że Twoje contentowe aktywa przyciągają dziesiątki, a może nawet setki użytkowników do Twojej witryny, czyż nie? I to zupełnie za darmo! Dlatego też warto samodzielnie redagować teksty na bloga lub zwrócić się o pomoc do eksperta, który specjalizuje się w danej dziedzinie.
 

Wykres 1. Gdzie publikujesz treści?


Garść statystyk

Liczby nie kłamią. Z ankiety przeprowadzonej na instagramowym profilu @paniodbrandingu wynika, że aż 52% osób odpowiedzialnych za marketing marek publikuje treści wyłącznie w mediach społecznościowych! Z kolei 8% ankietowany ogranicza się do publikacji na blogu, natomiast 40% regularnie dodaje treści zarówno na blogu, jak i w mediach społecznościowych. I to jest rzecz jasna najlepsze rozwiązanie.
Warto podkreślić, że sporym minusem jest fakt, że content zamieszczony na Facebooku czy Instagramie nie będzie pojawiał się w wynikach wyszukiwania. Wyjątek stanowi serwis YouTube należący do Google. Nie warto przekazywać odpowiedzialności nad autorskimi treściami firmom, które mogą zrobić z nimi, co tylko chcą. Przykład? Platforma Google Plus wystartowała w 2011 r. 
i na tamte czasy była najszybciej rozwijającą się społecznością online, jaka kiedykolwiek istniała. Jednak w 2019 r. serwis został zamknięty… Praktycznie z dnia na dzień zniknął cały zasób postów wykreowanych przez setki tysięcy marek. Należy wyciągnąć z tego wnioski.
Warto dwa razy zastanowić się przed powierzaniem swojej społeczności, a także materiałów tekstowych opatrzonych zdjęciami lub filmikami wyłącznie właścicielom mediów społecznościowych. O wiele lepszym rozwiązaniem jest publikowanie swojego contentu na blogu będącym własnością marki, która go powołała.
Blogi pisane w myśl zasad SEO wpływają na pozycję witryny w wyszukiwarce Google, która nagradza nowe, regularnie tworzone treści.
Rozbudowane frazy kluczowe (tzw. długi ogon), linkowanie wewnętrzne, stosowanie nagłówków H1-H6, wpisy o minimalnej długości 3000 znaków – to wszystko pozytywnie wpływa na pozycjonowanie witryny. Szybko przekonasz się, że SEO to najlepszy kompan każdego bloga.

Blog vs. Facebook

Czasami najprostsze rozwiązania okazują się najlepsze. Blog to narzędzie doskonale nam znane od wielu lat. Dzięki niemu firmy mogą dać się bliżej poznać swoim odbiorcom. Miej na uwadze fakt, że czytelnicy postrzegają informacje przekazywane za pośrednictwem blogów za jedną z najbardziej autentycznych form komunikacji. Rozpatruj prowadzenie bloga w kategoriach posiadania wirtualnej nieruchomości. Wystarczy mieć narzędzie do tworzenia treści, takie jak np. WordPress oraz domenę. Te dwie składowe stanowią klucz do „nieruchomości” zlokalizowanej w globalnej sieci. Ruch z wyszukiwarek trafia na blog – najlepszą, elektroniczną wizytówkę, jaką może mieć marka, bez względu na branżę, jaką reprezentuje. Oczywiście, musisz przyznać, że Facebook, Instagram, YouTube czy Twitter mają potężną moc, ale przenigdy nie staną się posiadłością marki, którą masz przyjemność promować w internecie. Ich rolą jest wsparcie dystrybucji treści online.

Gdy media społecznościowe płatają figle…

Skąd wzięła się nutka sceptycyzmu w poprzednim akapicie? Z doświadczenia mogę powiedzieć, że media społecznościowe lubią płatać figle. Zdarza się bowiem, że otrzymujemy komunikat od Facebooka o tym, że ktoś z innego urządzenia zalogował się na nasz profil (a czasami nie jest to prawdą, a wynika z błędu systemu), co skutkuje chwilową blokadą konta. A co, jeśli za chwilę masz prowadzić webinar szkoleniowy na Facebooku? Co, jeśli właśnie w tym momencie odbywałaby się premiera nowego produktu w sklepie online, a Twoim zadaniem byłoby zamieszczenie posta na ten temat? No tak, złośliwość rzeczy martwych…
Inny przykład: zdarza się, że klient zgłasza się do PR managera z problemem utraty roli administratora swojego fanpage’a. Zadaniem specjalisty ds. mediów społecznościowych jest wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. Czasami support z ramienia firmy Meta gra na czas i odpowiada dość wymijająco: „Dział wewnętrzny nadal pracuje nad Twoją sprawą. Rozumiemy, że trwa to dłużej niż oczekiwaliśmy, staramy się uzyskać informacje w sprawie, ale jeszcze nic konkretnego nie otrzymaliśmy. Dziękujemy za kontakt z serwisem Facebook”. Najgorsze jest to, że w tej sytuacji klient ma związane ręce, bo piłeczka jest po stronie pracowników firmy Meta. A Ty nie możesz opublikować żadnego posta na fanpage’u…

Społecznościowe lokum do wynajęcia

Przytoczone przykłady przypominają nam tylko, że korzystając z Facebooka czy YouTube’a, nie jesteśmy u siebie. Wynajmujemy jedynie społecznościowe „lokum”, aby przyspieszyć proces przekazywania komunikatów. O wiele lepiej jest na dobre zadomowić się na blogu, rozsiąść się wygodnie w fotelu i zaparzyć kawę. Absolutnie nie należy ujmować olbrzymiego potencjału mediom społecznościowym, ale warto wiedzieć, że jedynym pewnym filarem agregowania treści związanych z rozwojem marki są jej strona internetowa i blog.
Na blogu warto podejmować tematy, które na co dzień nurtują Twoich klientów. Najlepszym źródłem blogowych inspiracji jest zatem biuro obsługi klienta lub dział reklamacji. Nikt nie zna rozterek klientów lepiej niż konsultanci. Blog to również miejsce, gdzie możesz przedstawić sylwetki ekspertów, z którymi pracujesz. Wykaż się kreatywnością i zaprezentuj je w absolutnie nieszablonowy sposób.

O czym warto pamiętać, rozpoczynając przygodę z blogosferą?

  • W pierwszej kolejności rozważ kwestię nazwy bloga. Po zaindeksowaniu jej przez wyszukiwarki bardzo trudno będzie ją zmienić.
  • O...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy