Dołącz do czytelników
Brak wyników

Nowe media

18 maja 2021

NR 6 (Maj 2021)

O czym pamiętać, startując z podcastem?

0 62

Cyfrowe audio ma kolosalną przyszłość i ciągle jest w fazie wzrostu. Zmęczeni mediami bombardującymi nas setkami reklam odkrywamy jakość podcastów, które pod tym względem są nieinwazyjne. Czy wejście w ten format wymaga dużych inwestycji? Pewnie się zdziwisz, ale największa z nich to… czas. Oto kilka kwestii, które musisz rozważyć, zanim uruchomisz własne słuchowisko.

Z raportu Voxnest wiemy, że z końcem kwietnia 2020 r. popularność podcastów w Europie wzrosła o 53%, a na całym świecie o 42%. Polska wypada w tym zestawieniu szczególnie dobrze – jesteśmy w pierwszej dziesiątce ogólnoświatowego rankingu krajów, w których na rynku audio pojawiło się najwięcej podcastów.
Chcesz ten trend wykorzystać i czujesz, że to dla Ciebie właściwy format? Oto kilka kwestii, które musisz wziąć pod uwagę.

POLECAMY

Treściwa treść

Marki sięgające po podcast coraz częściej zapominają o tym, co w content marketingu najistotniejsze. O story, które ma być ważniejsze niż one same. O autentyczności i jakości. Z tego względu wyścig wśród firm jeszcze właściwie nie ruszył, a w Top 10 podcastów na Spotify nie znajdziesz żadnego podcastu brandowego. Zanim wystartujesz, pomyśl o tym, czym podzielisz się ze słuchaczem i jak wyróżnisz się na tle konkurencji. Koniec końców chodzi o to, by produkować treści, których sam chętnie byś posłuchał. Tylko wtedy będą interesujące.
Zegar tyka, early adopters budują już milionowe zasięgi i co ważniejsze – zaangażowane społeczności. Mało tego, monetyzują swoje podcasty. Chcesz dołączyć do ich grona?
Nieważne, czy nadajesz z piwniczki w Reykjaviku, czy produkujesz z takim rozmachem jak Śledztwo Pisma. Ważne jest to, czy masz coś do powiedzenia. I czy masz plan na to, jak daną tematykę ugryźć.
 

Rys. 1. Raport Voxnest, 2020. Źródło: https://blog.voxnest.com/2020-mid-year-podcast-industry-report/


Odpowiedni format i plan działania

Na rynku istnieje wiele rodzajów podcastów. Warto przesłuchać kilka, by sprawdzić, co nam się podoba, jakie elementy chcielibyśmy wprowadzić do naszego słuchowiska i jak możemy odróżnić się od konkurencji. Najpopularniejszą formą są podcasty typu one-on-one, w których host rozmawia na wybrany temat z zaproszonym gościem. Przykłady? Choćby moja Szczypta czy Karol Paciorek i Imponderabilia albo Marek Jankowski i Mała Wielka Firma.
Innym bardzo popularnym typem podcastu jest podcast jednego bohatera. Tu must have jest silny frontman. Przykłady: Tu Okuniewska czy Krzysztof Gonciarz.
Coraz częściej na rynku pojawiają się też podcasty reporterskie, takie jak: Kryminatorium, Śledztwo Pisma czy Piecza.
Zastanów się, w jakim rodzaju podcastu będziesz czuć się najlepiej i jaki najmocniej wesprze tematykę, na którą stawiasz. Następnie opracuj plan z listą co najmniej 20 tematów (i gości – jeśli decydujesz się na format one-on-one). Każdy odcinek postaraj się rozpisać na zagadnienia, które chcesz poruszyć podczas rozmowy. Bez względu na to, ile Ty lub Twój rozmówca jesteście w stanie opowiadać na dany temat, warto trzymać rękę na pulsie. Z mojego doświadczenia polecam również krótkie rozmowy z gośćmi przed nagraniem. Pozwalają poczuć rozmówcę, poznać jego opinie, wybadać teren, a niejednokrotnie też naprowadzają na wątki, których wcześniej wcale nie planowaliście poruszyć, a okazują się bardzo ciekawe. Przede wszystkim taka rozmowa po prostu przełamuje lody, a co najważniejsze – pozwala uniknąć sytuacji, w której zapraszasz na podcast najlepszego speca na rynku, a on na Twoje pytania odpowiada „tak” i „nie”. Z takiej rozmowy podcastu nie będzie. Co jeszcze się przyda?

Dobra nazwa

Nazwa Twojego kanału powinna być krótka i na tyle sugestywna, że nie tylko łatwo wpadnie w ucho, ale każdy będzie wiedział, jakie poruszasz tematy. Przy tworzeniu mojego kanału zależało mi na tym, by nazwa nie szufladkowała, nie sugerowała, że będę obracać się jedynie wokół marketingu. Dlatego Szczypta – trochę tego i owego.

Sonic branding

Twój podcast będzie potrzebował także oprawy dźwiękowej: dżingla jako motywu przewodniego i innych elementów, które wkomponujesz w sam materiał. Ważne, by były spójne z charakterem Twojej audycji. Możesz stworzyć je samodzielnie, zlecić ich opracowanie artyście albo skorzystać z banków muzycznych w sieci, które oferują płatne i darmowe materiały na odpowiednich licencjach. Są wśród nas i tacy (vide: Michał Kukawski i podcast Odpowiednik Papaya. Rocks), którzy każdą okazję wykorzystują do tego, by nagrać jakiś dźwięk, a potem go wykorzystać. Dzięki temu ich audycje są tak oryginalne.

Długość

Co mówią na ten temat statystyki? Ponoć idealny czas podcastu to 22 minuty. Nieco więcej niż słynne 18 minut na TEDx. Umówmy się, istnieją fantastyczne podcasty, które trwają 45-60 minut i dłużej. Wszystko więc sprowadza się do jakości contentu, który chcesz zaproponować odbiorcy. Szczypta trwa z reguły ok. godzinę i okazuje się, że 80% odbiorców zostaje ze mną do końca.

Technikalia: jeśli nie studio, to co?

Żeby wystartować z podcastem, nie potrzebujesz zaawansowanego sprzętu ani studia. Sama w intro do Szczypty uprzedzam słuchaczy, że może nie będzie idealnie, ale za to prawdziwie i konkretnie. I ludzie to kupują.

Rejestrator dźwięku
Sprzętem, w który jak najbardziej warto zainwestować, jest rejestrator dźwięku. Dzięki niemu można osobno nagrywać każdą ścieżkę dźwiękową, co znacznie ułatwia późniejszy montaż. Ja wybrałam przenośny Zoom H6 na kartę, z opcją podłączenia 4 mikrofonów i dodatkową kapsułą mikrofonową, która sprawdza się np. wtedy, gdy chcesz przeprowadzić sondę uliczną. Koszt? Około 800 zł przy zakupie online z Niemiec, np. w sklepie Thomann.

Mikrofon
Przed zakupem mikrofonów kluczowy jest wybór: pojemnościowe czy dynamiczne? Ja postawiłam na pojemnościowe, bo są o wiele bardziej czułe, nawet na najcichsze dźwięki. Doskonale sprawdzają się w studiu, ale też poza nim – o ile niestraszne są Ci dźwięki z otoczenia. Mnie na ich rejestracji zależało, bo wiedziałam, że chcę nagrywać w miejscach związanych z historią, którą opowiadam, i w ten sposób budować odpowiedni nastrój. Co prawda mikrofony te wymagają dodatkowego zasilania fantomowego, ale mając Zoom H6, nie mamy się o co martwić. Koszt mikrofonu ze średniej półki (np. Audio-Technika AT2020, z których korzystam) to 300-400 zł. Nie można zapomnieć o kablach i statywach. Tu gama jest naprawdę szeroka. U mnie sprawdza się statyw stołowy i statyw typu żuraw, który jestem w stanie zamontować praktycznie do wszystkiego.

Pop filtry
Do mojego zestawu dorzuciłam także pop filtry (inaczej: pop killery). Montuje się je do mikrofonu, aby wytłumić niepożądane dźwięki i kontrolować wybuchy powietrza, które powstają przy takich głoskach, jak „p”, „t”, „ch” czy „k”. Model, który wybrałam (t.bone MS 180), kosztował mnie ok. 70 zł.

Programy do montażu
Niektórzy inwestują również w mikser, ale moim zdaniem (i zdaniem wielu doświadczonych podcasterów czy radiowców) nie potrzebujesz go, by wydać jakościowy podcast. Podobnie jest z programem do montażu. Darmowy Audacity sprawdza się doskonale i jest bardzo intuicyjny. Jeśli zdecydujesz się na rejestrator Zoom H6, w pakiecie dostaniesz bezpłatne licencje na oprogramowanie do produkcji muzyki Cubase LE firmy Steinberg oraz oprogramowanie do edycji dźwięku WaveLab LE, umożliwiające nie tylko przechwytywanie, ale i tworzenie dźwięków.

Platforma hostingowa
Na koniec bardzo ważna rzecz, czyli platforma hostingowa. To na nią wrzucamy podcast i z niej dystrybuujemy go na platformy streamingowe typu Spotify czy Google Podcasts. Choć dostępne na rynku narzędzia (np. Buzzsprout, Simplecast, Spreaker, Resonate i inne) są podobne pod kątem cenowym, różnią się funkcjami. Niektóre pomagają monetyzować nasz content audio, inne nie. Jedne są bardziej intuicyjne, inne – mniej. Pytanie, jakie mamy potrzeby. Na pewno warto tu zweryfikować, co dzięki takiej witrynie możemy sprawdzać i mierzyć: profil demograficzny słuchaczy, liczbę pobrań danego odcinka, głębokość takiego odsłuchu, platformy i urządzenia, na jakich nasz podcast jest słuchany czy kanały, z jakich na niego trafiają słuchacze. Później taka wiedza okazuje się kluczowa dla dalszego rozwoju podcastu. Roczny pakiet Pro w Spreakerze, z którego korzystam, pozwala mi umieścić w witrynie do 500 h nagrań, kosztuje ok. 170 dol. To moje centrum dowodzenia, z poziomu którego zarządzam wszystkim, co „sprzedaje” mój podcast – tam wrzucam pliki, opisuję odcinki, nadaję im odpowiedni tytuł i okładki, decyduję, na jakich platformach streamingowych i w których kanałach je udostępnić.
Przy odrobinie szczęścia we wszystko powyżej inwestujesz tylko raz na długie lata i pozostaje to, co najlepsze – radość tworzenia.
 

Rys. 2. Mój zestaw: mikrofony, pop filtry, statywy, kable i Zoom H6


Zanim opublikujesz

Pamiętaj, by przed startem kanału zmontować co najmniej 4 odcinki. Dlaczego? Spotify nie przyjmie mniej niż 3 przy pierwszym załadowaniu RSS-em, a jeden dodatkowy da Ci bezpieczny bufor czasowy, by nagrać kolejne. Dobra wiadomość jest taka, że jako pierwszy odcinek możesz wrzucić tzw. intro (trailer), czyli odcinek, w którym opowiesz, co to za podcast, jaka jest jego misja i czego słuchacz może się po nim spodziewać. Później zostaje już tylko (i aż) dystrybucja. Niżej kilka podpowiedzi, jak się do niej zabrać.

Dyst

...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy